Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

ZAKAZ KOPIOWANIA ZDJĘĆ

Wszystkie zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa. Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania zdjęć bez zgody autora.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inglot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inglot. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 maja 2013

Feniks z popiołów...

Hej!
Tytuł posta jakoś tak mi się wychylił jak już skończyłam cały mani.. zamierzenia takiego nie było, a że załamał mnie lakier Essence, musiałam kombinować dalej, bo nawet nie chciało mi się go zmywać. Na taką kaszanę gąbeczka jest świetna....:) a przy okazji wystąpił też GR 06, samego nie chciałam go pokazywać, bo był już na tak wielu blogach.. przydał się teraz. 
Tak sobie myślałam, że gdybym uczestniczyła w projekcie książka, to właśnie byłby Harry P. ( którego całą serię po prosu kocham:D), w sumie bardziej Feniks profesora Dumbledora. :)



Tadam... Powyżej całość czyli chyba wyszedł gradient. Kolory są na zdjęciach trochę przygaszone... wyglądają bardziej soczyście na żywo. 




Moje pomoce... Essence Sun Kissed 03 my sunny side 
Golden ROse Rich Color 06 
Sally Hansen Complete Salon Manicure Yellow Kitty 
Inglot oddychający Top




Oto i on... Essence.. w skrócie? Wściekłam się i tyle.. specjalnie zrobiłam dla Was zdjęcie. Jedna warstwa położona na bazę.. zobaczcie te widoczne pociągnięcia pędzelka! Nienawidzę tego.. szkoda, bo kolorek ładny, takie miodowe, połyskujące dzięki drobinkom złoto... no trudno. Mama chciala dobrze. ;)




No i mój Feniks dalej...:) 




Szkoda, że brokat wygląda na fotach jak szare kropy...




Tak odbiegając troszkę.. pokazywałam Wam jakiś czas temu lakiery  Coral, które kupiłam.. próbowałam dziś.. uwierzcie, ale to ciężki temat..  jak będę miała lepszy dzień i więcej czasu na oczekiwanie aż wyschnie, to się za nie wezmę, bo ta miętka całkiem miła. :)





Mam nadzieję, że dzisiejsze połączenie kolorów bardziej przypadnie Wam do gustu niż poprzednie. ;)
Jak się podoba?

Pozdrawiam! :)

piątek, 22 marca 2013

Wiosna z lekką depresją.

Witam!
Wiosna tylko w kalendarzu, za oknem śnieg i mróz, więc chciałam sobie poprawić humor... wyciągnełam lakier z lata, ale żeby nie było zbyt kolorowo... serdeczne są depresyjne przez tę obrzydliwą pogodę!  W sumie to się zastanawiałam czy bardziej nie wyglądają przez ten akcent na gwiazdkowy mani ...no co.. w końcu będą białe święta. :D

Druga sprawa to moje zdobienia.. oglądając Wasze prace ciągle marudzę, że mi czasu brak na częste posty i trenowanie, nie mówiąc już o farbkach.. i tak sobie dziś przypomniałam, że zakładałam bloga żeby pokazać innym osobom jak można szybko i w prosty sposób zadbać o dłonie. Jak malować ciekawie paznokcie mając tylko chwilkę i kiedy trzeba jeszcze zrobić milion rzeczy między wysychaniem warstw, że nie mając jakiegoś talentu ( a ja go nie mam ) można coś ciekawego wymalować.... że dobry lakier nie znaczy drogi ( o czym tak naprawdę też przekonałam się śledząc Wasze blogi dużo wcześniej) i dlaczego należy kochać stempelki :) ..w skrócie pokazać coś, co noszę, co możesz zrobić i Ty... za rosądną kwotę.. ( chociaż te Orly Hope & Freedom Fest .. o matko! :d może kiedyś sobie jakiś kupię. :))
Tak więc moje drogie... nie będzie tu szału  i wow.. ale będą zadbane paznokcie i mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu... a te farbki kiedyś odpakuję! :)



Zdjęcie powyżej chyba świetnie oddaje całość.. Kolor jest właśnie taki żywy.. dziki.. uwielbiam go. :) Jakiś koral wpadający w pomarańcz czy może czerwień.. nie umiem go opisać. 



Tu bez topu!.. oba mają cudowne wykończenia:)



W roli głównej...



Pierwszą warstwę brokatu nakładałam pacynką do cieni.. pędzelkiem chyba po 4 warstwach miałabym taki efekt, drugą już przemalowałam normalnie. 



Moja nowa fotka  na bloggerze. 



bla blaaa nie mogłam przestać trzaskać aparatem. :D




Moja paznokciowa wiosna daje po oczach.. .:)
Tak na marginesie, to juz 2gi raz w tym tygodniu wymalowałam pazury! do tej pory nie wiem jakim cudem...

Pozdrawiam...:)

piątek, 8 marca 2013

Róże dla Was Kobitki! Wszystkiego naj! :)

Hej!
Dziś mamy  święto, niby komunistyczne, ale jest i jakoś mi nie przeszkadza:D Miło dostać z rana tulipana:)
Ja mam dla Was moje drogie Kobitki  różyczki.... tak bardzo chciałabym je w końcu namalować, ale nie wiem kiedy odpakuję moje lidlowskie farbki...
Myślę, że tak też jest ładnie, chociaż z pewnością kosztowało mnie to mniej wysiłku.



Nie będę się dużo rozpisywać... Lakiery GR Rich Color. Top Inglot oddychający ( mi rozmazujący coś ostatnio..:/)




Fiolet opisany >>TUTAJ<<. Złoty numerek 25. 




Stempelki odbite z blaszki Konada m36-1.




Życzę wszystkiego najlepszego! Miłego dnia!

Pozdrawiam! :)

czwartek, 24 stycznia 2013

French pacynką do cieni.

Dziś delikatnie na moich skróconych niestety pazurach... French uwielbiam prawie w każdej postaci, szczególnie kolorowy, mamy karnawał więc trochę złota nie zaszkodzi. :) 


 Cieni pacynką nie lubię nakładać, za to do takiego mani nadaje się idealnie. 


 Płytka pomalowana jedną warstwą Rimmel do frencha, końcówki natomiast Wibo Glamour Nails nr 02,  pomazane jakimś lakierem bezbarwnym ze złotym brokatem, made in osiedlowa drogeria. :) Na całość Inglot oddychający top. Czyli tak naprawdę wszystko już było. ;) 






wtorek, 22 stycznia 2013

Pantera na bogato :)


Obiecałam pomazać ciotce paznokcie w inny sposób i oto efekt. Jest największą fanką  pantery ( z blaszki :P) jaką znam, stąd też taki motyw.  Mam to szczęście, że kiedy nie mogę testować na swoich szponach bardzo chętnie pojawiają się dwa króliki doświadczalne :) Ciocię prawie już znacie, mama trochę później. ;) 


 Lampa błyskowa zrobiła tu swoje i mani połyskuje niesamowicie... w rzeczywistości nie rzuca się tak w oczy, a całość się tak nie świeci. Marudziłam, że ten Wibo jest za ciemny i nie kontrastuje dobrze z czernią, czego na zdjęciach już nie widać.  



 Pod panterą mieni się mój hit zimy czyli Wibo Glamour Nails nr 02, 2 warstwy. Uwielbiam go, bo pięknie kryje, rewelacyjnie się prezentuje, nie robi zacieków i koczował na moich paznokciach prawie 2 tygodnie. Czarny lakier to Maybelline NY 447, również bardzo sympatyczny, czerń z drobinkami złota. Pieczątki odbite lakierem Essence z blaszki Konada m57. Top - oddychający Inglot.  

wtorek, 15 stycznia 2013

Na szybko...


Uwielbiam pieczątki, chociaż początki nie były kolorowe. :) W bardzo łatwy no i przede wszystkim szybki sposób można zrobić coś oryginalnego. Żeby wymalować pazury lakierem jedną warstwę kładę jak mam czas np. po obiedzie, drugą wieczorem, top na drugi dzień, bo nie mam połowy dnia żeby to wszystko doszło do siebie. Tak samo jak kładę pieczątki na kolor rozkładam to na 2 dni. Tu uśmiechają się do nas stempelki... można je zrobić na "surowych" paznokciach i przykryć topem, co zajmuje przy jednym wzorze  nie więcej niż 10 min. Same stemple schną błyskawicznie, a top to już tylko chwila.



Tu paznokcie potraktowałam dwoma warstwami  Rimmel do frencha z maxi brusch. Nie podobał mi się kolor płytki, lubię jak są lekko różowe. Bazy nie nakładam nigdy ( chociaż wiem, ze powinnam:P). 
na to po skosie koronki z blaszki  m57,Konad. Odbite lakierami Essence do stempli. Na calość standardowo oddychający top Inglota. 

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Zaczynamy! :) Na zimowo!


Pierwszy post... oj nerwy są. Nabardziej chyba obawiam się brakiem zaiteresowania, wiec dziewczyny podnieście mnie na duchu i z każdym postem czekam na wasze opinie! :)

Mój debiut farbami akrylowymi, tak mi nie wychodziły wzorki, że postanowiłam zrobić nimi frencha. O biały, kryjący lakier ciężko, farbki jak widać też. Na końcówkach biała, akrylowa PHOENIX i tu uwaga... 3 warstwy! Marnie kryje, no ale szybciej schnie niż lakier (jedno dobre). Na to poszły 2 warstwy Rimmel do frencha z maxi brusch (uwielbiam go) i śnieżynkowe pieczątki z blaszki m59 Konada, odbite lakierami Essence do stempelków. Na wszystko standardowo top, tym razem Inglot oddychający top coat. Bardzo fajny i co najważniejsze nie rozmazuje wzorków.
Posted by Picasa