Po 4 dniach mani lekko podupadł na zdrowiu. Szybko można go dodreperować gąbką, a w tym przypadku pacynką do nakładania cieni. :) Są bardzo przydatne, szczególnie do robienia w prosty dla każdego sposób frencha, co pokażę poźniej.
Końcówki najpierw pomazałam srebrnym Golden Rose Rich Color nr 20 (świetny po pieczątek), następnie czarnym Golden Rose z tej samej serii ( moj faworyt jak idzie o czarne lakiery!, dlaczego? to też niebawem:)). Całość znowu topem Inglota. Tak też mani żył dalej, łącznie prawie 2 tygodnie! Przy czym mycie garów pamiętajcie drogie panie tylko w rękawiczkach... :)
ZAKAZ KOPIOWANIA ZDJĘĆ
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Farbki akrylowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Farbki akrylowe. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 14 stycznia 2013
Zaczynamy! :) Na zimowo!

Pierwszy post... oj nerwy są. Nabardziej chyba obawiam się brakiem zaiteresowania, wiec dziewczyny podnieście mnie na duchu i z każdym postem czekam na wasze opinie! :)
Mój debiut farbami akrylowymi, tak mi nie wychodziły wzorki, że postanowiłam zrobić nimi frencha. O biały, kryjący lakier ciężko, farbki jak widać też. Na końcówkach biała, akrylowa PHOENIX i tu uwaga... 3 warstwy! Marnie kryje, no ale szybciej schnie niż lakier (jedno dobre). Na to poszły 2 warstwy Rimmel do frencha z maxi brusch (uwielbiam go) i śnieżynkowe pieczątki z blaszki m59 Konada, odbite lakierami Essence do stempelków. Na wszystko standardowo top, tym razem Inglot oddychający top coat. Bardzo fajny i co najważniejsze nie rozmazuje wzorków.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









