Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

ZAKAZ KOPIOWANIA ZDJĘĆ

Wszystkie zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa. Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania zdjęć bez zgody autora.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wibo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wibo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 maja 2014

Kawa na wiosnę też dobra... no może nie w towarzystwie tak grubego swetra. :)

Witam! 

Obiecuję, że to będzie ostatnie moje zimowe zdobienie. :)
Leżało na kompie już dość długo, a powiem Wam, że czułam się z nim świetnie.
O ile mnie pamięć nie myli, to tu użyłam pierwszy raz mojego podrobionego ( jak się później okazało) stempla Kanda i do tej pory jestem zachwycona. Oby tak zostało, bo przechodzi się z nim w inny wymiar stemplowania. 
B. - dziękuję! :D

Pod stemplami widać złote ciapki, które postanowiłam porobić na matowym Wibo.. w rzeczywistości wyglądało to chyba lepiej. :D


Zapraszam na zdjęcia! :)


















W rolach głównych wystąpili:

płytka Cheeky JUMBO Home Sweet Home
 baza - Wibo So Matte nr 9
ciapki - Golden Rose Rich Color nr 25
stepmle - Kobo Colour Trends, 16 San Francisco























Macie ochotę na taką kawkę? Jak się Wam podoba?
Pokochałam całą płytkę, do tego tak genialnie nie odbijało się jeszcze z niczego i niczym.
Całopaznokciowe wzory jakie na niej znajdziecie są z Tych większych, więc na moje pazury pasują idealnie. 

Dziś na aukcjach Promoto pojawiły się nowe blaszki xl w zestawie ze stemplem!
Znowu wraca mi dekiel na stemple. :P
Jeżeli chcecie je sobie zobaczyć zapraszam 
Przy zakupach nie zapomnijcie powołać się na mój blog, a dostaniecie niespodziankę od firmy. :)

Buziaki
W.

niedziela, 11 sierpnia 2013

O czymś, co miało być bzami, o pędzelkach i felernej Zoyce..

Hej!

Mam kilka prac na kompie ( matko!:D w końcu) ale chcę Wam dziś pokazać mani, który mam od 2 dni ( i nie zmywam dopóki cały nie odpadnie), bo tak mi przypadł do gustu kolorystycznie.

Nie wiem w sumie od czego zacząć.. może tak:

Pomysł na zdobienie zgapiłam ( za pozwoleniem) od Agni, jej pracę którą sie zainspirowałam możecie zobaczyć >>TUTAJ<<.  Śliczna lawenda, prawda?:)
Jej zrodził się w głowie plan po zobaczeniu przepięknych zdjęć, którymi również się zachwycałam u Tamit 24, o >> O TUTAJ<<. 


Będzie więcej!:D



Kolejna sprawa jadąc jak w tytule.. czyli pędzelki. Miałam braki, aż się malować nie chciało, więc mając możliwość wybrałam właśnie takie. 
Otrzymałam je w ramach współpracy z >> Zespołem PROMOTO-PROMOTO<<. 



Nawet je dla Was pomierzyłam:D 





Moja miara krawiecka mogła się lekko walnąć, dlatego weźmy mały margines błędu;) 



 Mają cieniutkie włosie o 3 różnych wymiarach, zmalowałam tym najdłuższym  łodygi ( :D) obiecuję, że się wysilę jak znajdę czas...;) Jestem z niego zadowolona bardzo, jak się będą sprawować dalej, dam znać.. mam nadzieję, że się nie poczochrają. 

Możecie kupić je >>TUTAJ<<,  
A.. POWOŁUJĄC SIĘ NA MÓJ BLOG ( w informacji dla sprzedającego) PRZY ZAKUPACH OTRZYMACIE NIESPODZIANKĘ OD FIRMY:)





Są zabezpieczone gumowymi nakrętkami, czy jak to nazwać:)



Na koniec moja pierwsza Zoya... dostałam w prezencie... chyba nie muszę mówić jaka była moja radość widząc ten bajeczny kolor w buteleczce.. i co? I MAT!
Do tego mat, który rozkłada się nierównomiernie, tworząc koszmarne, widoczne pociągnięcia pędzlem, widzicie 2 warstwy, a dołożyłabym i 3cią.
 Przy pomocy topu GR lakier odzyskał formę, a i tak wolę błysk, więc wyszło ok.   Na drugi dzień mialam odprysk na jednym paznokciu.. jak nigdy. :(
Kolor to piękna neonowa fuksja.  


Ona i reszta...




Najbardziej zachwycił mnie Golen Rose.. ten róż jest jak dla mnie cudowny.. posiada bardzo delikatny, srebrnawy,  ledwo widoczny  na paznokciu shimmer.
Wibo jak się okazało idealny jest do stempli:)
Brakuje jeszcze jednego od łodyg.. ale bez jaj;)


To się napisałam... mam nadzieję, że ktoś to przeczyta:D 
Oto reszta zdjęć czegoś co miało być bzami...
Ostatnio uwielbiam mieć drugą rękę pomalowaną inaczej..




































Jak ktoś dobrnął do końca, to bardzo się cieszę:D
Przepraszam za taką ilość zdjęć, ale te kolory tak mnie urzekły, że nie mogłam się opanować. 
Wam też się podobają?
Pozdrawiam 
W. 




czwartek, 24 stycznia 2013

French pacynką do cieni.

Dziś delikatnie na moich skróconych niestety pazurach... French uwielbiam prawie w każdej postaci, szczególnie kolorowy, mamy karnawał więc trochę złota nie zaszkodzi. :) 


 Cieni pacynką nie lubię nakładać, za to do takiego mani nadaje się idealnie. 


 Płytka pomalowana jedną warstwą Rimmel do frencha, końcówki natomiast Wibo Glamour Nails nr 02,  pomazane jakimś lakierem bezbarwnym ze złotym brokatem, made in osiedlowa drogeria. :) Na całość Inglot oddychający top. Czyli tak naprawdę wszystko już było. ;) 






wtorek, 22 stycznia 2013

Pantera na bogato :)


Obiecałam pomazać ciotce paznokcie w inny sposób i oto efekt. Jest największą fanką  pantery ( z blaszki :P) jaką znam, stąd też taki motyw.  Mam to szczęście, że kiedy nie mogę testować na swoich szponach bardzo chętnie pojawiają się dwa króliki doświadczalne :) Ciocię prawie już znacie, mama trochę później. ;) 


 Lampa błyskowa zrobiła tu swoje i mani połyskuje niesamowicie... w rzeczywistości nie rzuca się tak w oczy, a całość się tak nie świeci. Marudziłam, że ten Wibo jest za ciemny i nie kontrastuje dobrze z czernią, czego na zdjęciach już nie widać.  



 Pod panterą mieni się mój hit zimy czyli Wibo Glamour Nails nr 02, 2 warstwy. Uwielbiam go, bo pięknie kryje, rewelacyjnie się prezentuje, nie robi zacieków i koczował na moich paznokciach prawie 2 tygodnie. Czarny lakier to Maybelline NY 447, również bardzo sympatyczny, czerń z drobinkami złota. Pieczątki odbite lakierem Essence z blaszki Konada m57. Top - oddychający Inglot.