Hej!
U was często królują lakierowe świetności jak Opi, Orly czy chineczki.. u mnie znowu hity poniżej 10 zł\ i tak tu już pewnie będzie...:D
Weszłam do SuperPharmy po szampon, wyszłam z lakierami Coral. Wybierając miałam przyjemność stać obok wyeksponowanych pięknie lakierów Essie! Zerkałam kątem oka, ale jak widać byłam dzielna. :)
GR zamówione przez allegro, bo u nas jest koszmar.. jedno stoisko zlikwidowali, na drugim, na którym można było coś od nich dostać bieda straszna, a kobieta zapytana o serię JJ nie wiedziała o co mi chodzi. :)
Najśmieszniej było kiedy w zwykłej drogerii zapytałam o lakiery GR facet do mnie mówi, że ta firma padła i już jej nie ma!!! :) Trochę mu chyba było głupio jak usłyszał, że nie. :)
GR - Gel look, bo podobno nie rozmazuje pieczątek.
GR rich color 06, bo przepadłam jak go gdzieś na blogu zobaczyłam.
Coral prosilk 179 i 157 (banan), bo kosztowały 5,99 jeden, a ja nie mam prawie pasteli.
Na koniec kurdupel Vipery nr 45, bo takiego nie mam, a był tani. :P
Pozdrawiam! :)







