Hej!
Jakiś czas temu pokazywałam Wam Lamaxy z drobinkami >>szarawy<< i >>różowego cukiereczka<<.
Dzis pora na kolejny, ale w trochę innej buteleczce. Jak go tylko zobaczyłam wiedziałam, że muszę mieć!:D
Lakier otrzymałam w ramach współpracy z >>Zespołem PROMOTO-PROMOTO<<. Klikając w link zobaczycie co posiadają w swojej ofercie na allegro, A.. POWOŁUJĄC SIĘ NA MÓJ BLOG ( w informacji dla sprzedającego) PRZY ZAKUPACH OTRZYMACIE NIESPODZIANKĘ OD FIRMY:)
Zamawiając go nie miałam pojęcia, że będzie taki cudaczny, zmienia kolor w różnych miejscach i oświetleniach. Raz wygląda jak żółty zakreślacz, raz jak neonowa limonka, czasem jest rozbielony, żółty...:)
Lemax. Dzbanek lakier do paznokci
(nie żartuję, on naprawdę ma taką nazwę:D, zauważyłam, że nie są numerowane:))
Cena: 2,70 zł ( z wysyłką 8,90 )
Pojemność: 12ml
Buteleczka:szklana, jak nazwa mówi - dzbanuszkowata:) Mała, pulchna i poręczna.
Kolor: Już sama nie wiem, limonka z cytryną, czy żółty zakreślacz?Pan mąż mówił, że pistacja:D zmienny zależnie od oświetlenia, ma coś z neona. Muszę dodawać, że ma miliony czarnych drobinek???:)
Konsystencja i nakładanie: normalna.. ani gęsta, ani rzadka, bardzo przyjemnie się go nakłada, nie sprawia problemów. Pędzelek w przeciwieństwie do poprzedników jest szerszy ( i dobrze) .
Krycie: bardzo dobre, na bazie widzicie 2 warstwy i top. Przez drobinki ma malutkie wypukłości.
Wysychanie: jest dobrze, ani super szybko, bo jest chwilę plastyczny, ale nie ma jakiejkolwiek tragedii. Położyłam się spać z 20min po malowaniu i rano nie zauważyłam zagnieceń.
Wytrzymałość: ok 3 dni (dalej nie wiem, bo zmyłam)
Zmywanie: bez problemów.
Moja ocena: 5/5
Czego chcieć więcej? Orygianlny kolor, piękne drobinki i cena kosmiczna:)
Bardzo się cieszę, że pierwszy lakier z testów tak mnie zachwycił, dziwnie byłoby pisać na dzień dobry negatywną opinię:)
Lakier możecie kupić >>TUTAJ<<
Fakt, że produkt otrzymałam w ramach współpracy nie ma wpływu na moję opinię.
Wpadł Wam w oko jak dwa pozostałe? Co myślicie?
Na pewno do niego wrócę, w następnym poście jeszcze wystąpi ze stemplami:)
Pozdrawiam
W.







