Hej!
Pisałam, że będę neona stemplować i tak też zrobiłam. :) Chciałam, żeby trochę złagodniał, więc kolor jest delikatny. Do tego chciałam jeszcze większego spokoju, wykończyłam wszystko matem, ale jestem z niego tak średnio zadowolona. Może to kwestia koloru i tego, że wzorek odbity jest lakierem, który się nieźle mieni.. sama nie wiem. Wolałabym , żeby było bardziej matowo:)
Są też w końcu fotki na których widać moc lakieru ( 2 ostatnie)
Przy ostatnim poście zapomniałam dodać jak się uśmiałam czytając opis na allegro (szukałam firmy, bo nie wiedziałam co to)
Nagłówek brzmiał tak: UWAGA .. HIT DYSKOTEK! :D
Hahaha, no nic dziewczyny, chyba powinnam skoczyć na jakiś balet wymachiwać rączkami :D
Matujący użyty pierwszy raz.. Manhattan pro mat Top Coat
Blaszka Konad m60, odbite lakierem Golden Rose Rich Color 25.
Na zdjęciu powyżej chyba wytarty mat na drugi dzień (mycie naczyć swoje zrobiło) , albo tak w słońcu to wyglądało.. nie pamiętam do końca:)
Świecę w ciemnościach:D
Jak się Wam podoba udekorowany, pomarańczowy wariat?
Macie może jakieś zdanie o tym topie matującym z Manhattana?
Pozdrawiam
W.
:)









