ZAKAZ KOPIOWANIA ZDJĘĆ

Wszystkie zdjęcia na tym blogu są mojego autorstwa. Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania zdjęć bez zgody autora.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PROMOTO-PROMOTO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PROMOTO-PROMOTO. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 października 2013

Baśniowa śnieżynka - Charm Limit

Hej:)


Dziś o topie, który wygląda dla mnie jak baśniowa śnieżynka... a może trochę jak te szkane kulki wypełnione śniegiem, które potrząsając przypominają zimową krainę.. w każdym razie dla mnie wyjątkowy..dlaczego? właśnie przez tę masę białych dodatków.. o czymś takim marzyłam:)


Lakiery otrzymałam od firmy >> PROMOTO-PROMOTO<< w ramach współpacy.


Aparat stwierdził, że mój sweter jest bardziej interesujący niż te boskie drobinki co możecie niestety zobaczyć na zdjęciach. W roli głównej sweter! Grrr.. tak to jest jak się wrzuca zdjęcia, nie ogląda i żyje dalej:)

Tu jeszcze zaktualizuję post, bo zapomnialam dodać o czymś bardzo istotnym... Pomysł na zdjęcia nie jest mój, co na pewno wiecie, bo każda z Was zagląda do Tamit z  >>fall in naiLove<<. Jak Paulina napisała komentarz pod tym postem dopiero mnie olśniło o czym zapomniałam. :) Swetrowe fotki często widywałam u niej, ale też na paru innych blogach (wybaczcie nie pamiętam już gdzie). Wyjątkowo spodobała mi się taka stylizacja i zainspirowałam się .. po prostu:) Te zdjęcia dość długo siedziały na kompie, więc Paulino czytając Twóją ostatnią wełnianą notkę miałam już swoją zrobioną:P co nie zmiania faktu, że ten pomysł podpatrzyłam wcześniej m. in. u Ciebie:)
Mam nadzieję, że nie zostanie to odebrane jako odgapianie.. chciałabym żeby moje zdjęcia wyglądały coraz lepiej i jak to dziś powiedziała Mroofa... to inspiracja, a nie kopiowanie czy chęć upodabniania się do kogoś;)




























CHARM LIMIT nr 20

  No same powiedzcie czy nie wygląda jak śnieżynka???:D 

Co ma w środku dobrze widać na zdjęciach, więc nie będę się wdawała w szczegóły z tego względu, że średnio mi z tym fachowym nazewnictwem idzie:)

Pojemność 20ml
Na zdjęciach widzicie jedną warstwę. Maluje się nim przyjemnie, trochę kombinowalam z nałożeniem po kilka tych fioletowych heksów na każdy paznokcieć, ale nie sprawia to żadnych trudności.. wykałaczką ich nie musiałam łowić:)
Wysychał  trochę dłużej niż normalnie, ale nawaliłam go raczej za dużo. Nie wiem dlaczego nie testuję nigdy nowości na tipsach, tylko zaraz nakładam je na coś co już mam. Chyba muszę to zmienić. 
Te największe heksy troszeczkę odstawały więc delikatnie docisnęłam je palcem chwilę po malowaniu.
Całość tak mi się podobała, że co chwilę się na nie gapiłam:D 

CENA: 3,20 zł
plus koszt wysyłki


Możecie kupić je >>TUTAJ<<
A.. POWOŁUJĄC SIĘ NA MÓJ BLOG ( w informacji dla sprzedającego) PRZY ZAKUPACH OTRZYMACIE NIESPODZIANKĘ OD FIRMY:)




Lakierem bazowym jest Essie Maximillian Strasse Her.  




















Musicie (w sumie możecie:P) uwierzyć mi na słowo, że na żywo wyglądał dużo lepiej..do testów zostały mi jeszcze 3 kulki, więc możecie spodziewać się tego więcej:)
Jak się Wam spodobał?
Buźka
W.

Przypominam o trawającym moim pierwszym

KONKURSIE I ROZDANIU

z Promoto- Promoto, na które serdecznie

ZAPRASZAM!!!:)


Wszystkie informacje znajdziecie





czwartek, 19 września 2013

Miało być ładnie, a wyszło świątecznie...

Hej!

Zastanawiałam się czy pokazać Wam mój ostatni wyczyn... nie mam nic innego, więc niech będzie. :) Niebawem będę szaleć z nowymi blaszkami dlatego wyciągnęłam jeszcze te starsze.

Chciałam połączyć dwa przepiękne lakiery, a wyszło dziwnie, nawet bardzo.
Każdy z nich osobno jest genialny.. razem?  Same zobaczcie.. jak na Dzień Św. Patryka, albo Boże Narodzenie.. jeszcze wzorek wpasował się w świąteczny nastój idealnie. Jak skończyłam i zobaczyłam całość opadły mi ręce.;)








LEMAX
lakier kwadrat

Otrzymałam do w ramach współpracy od >> Zespołu PROMOTO-PROMOTO<<

Moja nowa, zielona miłość!
 Nie wiem jak Wam, ale mnie odcień bardzo się podoba. Dalej również same przyjemności. Zniszczyłam wzorek, musiałam zmyć. 
Na gołą płytkę położyłam jedną grubą warstwę i co? Kryje idealnie! Byłam w szoku, do tego bez babelków i nie wysychał przez to jakoś specjalnie długo. Rozprowadza się pięknie, cudownie błyszczy. Ma dość szczupły pędzelek, ale w niczym to nie przeszkadza. 
W skrócie? 
<3

Cena: 2,30 zł
plus koszt wysyłki

Kupić go możecie >>TUTAJ<< 
A.. POWOŁUJĄC SIĘ NA MÓJ BLOG ( w informacji dla sprzedającego) PRZY ZAKUPACH OTRZYMACIE NIESPODZIANKĘ OD FIRMY:)






















Strzałki zaglądające do flaszeczek  podpatrzyłam o ile się nie mylę u B.
Mam nadzieję, że mnie nie ubije..
Pozdrawiam Aniu:D 




SIMPLE BEAUTY
nr 162

B. nazwała ten top płynnym złotkiem i chyba lepiej ująć się tego nie da:)
Widziałam go kiedyś w osiedlowej drogerii i poszłam dalej. Jak zobaczyłam go ponownie na blogu u Obsession poleciałam szybciutko biorąc 3 sztuki (moje pomocne Anie podobno zadowolone :p) 

W bezbarwnej bazie zatopione są przecudowne, błyszczące jak szalone, złote drobinki. Widzicie jedną warstwę, czyli rozprowadza się genialnie..przy dwóch musi być już kosmos:) Świetny gruby pędzelek, wysycha normalnie.
Na żywo drobinki wyglądają delikatniej, bardziej jak pyłek:) Z tego co widziałam jest dostępnych kilka bardzo fajnych kolorów. 



Wskazujący palec oszpecony... zjechalam sobie pół ( już pomalowanego) paznokcia obierakiem do warzyw:D

Pokochałam oba lakiery i na pewno do nich jeszcze wrócę. Myślałam, że będą do siebie pasowały.. w sumie pasują, może gdyby nie te steple wyglądałoby to mniej świątecznie:) 

Co Wy o tym myślicie?
Zapachniało karpikiem???:D

Pozdrawiam
W. 

piątek, 6 września 2013

Diabeł.

Hej!

Zacznę od tego, że połączenie jakie zobaczycie raczej się Wam nie spodoba ( do takiego doszłam wniosku w trakcie klejenia:D) ale nie umiałam się powstrzymać.
Wybierając naklejki od razu chciałam, żeby wystąpiły razem i nie dlatego, że pasują do siebie kolorystycznie.

Maski, twarze czy sama nie wiem jak to nazwać skojarzyły mi się z diabłem z Pana Tardowskiego.. bądź tu mądry... dlaczego? nie wiem! a z nim musiały być gwiazdy, to są:) (księżyca nie mam:P)
Bądźcie, więc proszę wyrozumiale dla mojej chorej wyobraźni:)

Naklejki otrzymałam w ramach współpracy od 













W akcji naklejki wodne (maski) oraz  naklejki 3D (gwiazdki) .
Jedne i drugie nakłada się bez żadnych problemów. Moim zdaniem wyglądają oryginalnie i bardzo, ale to bardzo mi się podobają.
Posiałam gdzieś zdjęcie naklejek w opakowaniu, przepraszam.

Dodam, że na żywo naklejki 3D  nie odznaczają się na paznokciu, nie odstają, co można dotrzec na zdjęciach. 
Całością byłam zauroczona, ale i ja w końcu doświadczyłam pajęczynek po Golden Rose Gel Look w połowie używania i mani szlag trafił na drugi dzień.. ale ja byłam zła...

Cena:
      2.20 maski ..... 2.30 gwiazdki...
(plus koszt wysyłki)

 Naklejki możecie kupić >>TUTAJ<<,
A.. POWOŁUJĄC SIĘ NA MÓJ BLOG ( w informacji dla sprzedającego) PRZY ZAKUPACH OTRZYMACIE NIESPODZIANKĘ OD FIRMY:)




Fakt, że produkty otrzymałam w ramach współpracy nie ma wpływu na moją opinię. 



Na pewno te z Was, które zaglądają tu często zauważyły, że mam ozdobniki na zdjęciach. tak.. grzebię w 3 programach graficznych, idzie mi marnie.
Ciągle nie mam czasu, ale dorwałam się do PicMonkey.. to jak wpuścić dziecko do sklepu ze słodyczami, napcha się, a później rzyga jak kot. Napchałam tu za dużo, wybaczcie, może następnym razem się opamiętam:P
Znajdzie się ktoś, komu takie połączenie naklejkowe przypadło do gustu?
a może jeszcze ktoś, kto napisze, że nie przegięłam z duperelami na fotkach???:D 


ROZDANIE
Na koniec chcę Wam powiedzieć o rozdaniu u worldglossy, w którym biorę udział.
Wszystkie informacje znajdziecie
>>TUTAJ<<



Buźka
W. 




wtorek, 3 września 2013

Świeca do nakładania ozdób i moje blogowe sekrety:)

Hej!

Dziś chciałam  pokazać Wam kolejny produkt, który otrzymałam w ramach współpracy z


Świeca do nakładania ozdób
... w końcu nie rzucam mięsem wyławiając cyrkonie i inne miniaturowe duperele. 














Cóż Wam mogę powiedzieć więcej niż same widzicie?:)
Rewelacja. :)
Nie wiem, możliwe, że już każdy to ma, tylko ja postanowiłam sobie dopiero teraz ułatwić życie.
Czy łatwo się nakłada? Skoro zdążyłam porobić bez problemu fotki kamyczkom trzymającym się świecy, to chyba mówi samo za siebie:)
Nienawidziałam kombinowania z patyczkiem. 
Ozdoby przyczepiają się świetne i równie sprawnie nakłada się je na paznokcie. Nie musiałam przeszukiwać podłogi, bo przeważnie u mnie tak się kończyła podobna zabawa:)

Świeca ma ok 20cm długości. 

Ogromnym plusem jest możliwość ostrzenia jej jak zwykłej kredki ( ale wcześniej radziłabym ją schłodzić:)), a co za tym idzie będę jej używać bardzo długo
W ręce leży idealnie.
Jedyne na co mogę zwrócić uwagę, to brudzenie  ALE.. stało się tak dlatego, że dociskałam nią ozdoby czego nie polecam. Jak już wszystko leży dociskam patyczkiem. 

Cena: 3.50 zł
(plus koszt wysyłki)

Możecie kupić ją >>TUTAJ<<, A.. POWOŁUJĄC SIĘ NA MÓJ BLOG ( w informacji dla sprzedającego) PRZY ZAKUPACH OTRZYMACIE NIESPODZIANKĘ OD FIRMY:)




















Fakt, że produkt otrzymałam w ramach współpacy nie ma wpływu na moją opinię. 



Co myślicie o takich pomocnikach? Używałyście?



Teraz Tag, który czekał dość długo:)
Do zabawy zaprosiła mnie Agni z bloga  >>Kosmetycznie i życiowo<<. Dziękuję:)





1. Ile czasu prowadzisz bloga i jak często publikujesz posty?
Od styczna 2013r. czyli niecały rok:)
Posty publikuję zależnie od tego czy mam co pokazać, ciężko mi przy dzieciach planować malowanie. Jak materiał jest posty staram się publikować co 3 dni, żeby każdy zdążył przeczytać.. sama nie mam szans na odwiedzania blogów codziennie:) To też zależy od tego czy mam kiedy go sklecić.. ten, który właśnie czytacie pisałam od 12stej z doskoku do godziny 19.30, dopisując ile dałam radę między myciem podłogi, wstawieniem obiadu, odebraniem dziecka z przedszkola  itd..:)

2. Ile razy dziennie zaglądasz na bloga i czy robisz to w pierwszej kolejności?
W pierwszej kolejności zaglądam na blogową pocztę:D  i tak.. odpalam kompa w drodze do kuchni zaraz jak wstanę:P

3. Czy Twoja rodzina i znajomi wiedzą o tym, że prowadzisz bloga?
Wiedzą. Część zagląda, a część ma to w nosie:)

4. Posty jakiego typu interesują Cię najbardziej u innych blogerek?
Hmm.. lakierowe, zdobieniowe ..te w których występują stemple. Lubię czytać o wynalazkach, czyli zaskakująco dobrych produktach w niskich cenach:) w sumie to chyba wiele lubię.. teraz tak myślę, że i o woskach, świeczkach, plackach, obiadach.. aaa jeszcze mieć na to czas:D

5. Czy zazdrościsz czasem blogerkom?
Oczywiście! ale nie tak, że na ulicy chciałabym im podłożyć nogę!:) bardziej chciałabym dojść do takiej perfekcji i traktuję jak wzór. Czego? Kreatywności, zdolności, ostatnio wyjątkowo zdjęć:) wykonania, obrobienia i tych świetnych dodatków.. zazdroszczę znajomości programów graficznych.. i jeszcze pewnie coś by się znalazło:)

6. Czy zdarzyło Ci się kupić jakiś kosmetyk tylko po to, by móc go zrecenzować na swoim blogu?
Wzięłam od Cioci lakier z myślą o blogu.. zresztą  powiem szczerze często teraz kupuję z myślą o blogu, ale musi się mi to podobać:) Przecież zawsze kiedy maluję paznokcie, wiem,że tutaj wylądują, to chyba kupowanie też jest już nieodłączną częścią mojej blogowej przygody:) 

7. Czy pod wpływem blogów urodowych kupujesz więcej kosmetyków, a co za tym idzie, wydajesz więcej pieniędzy?
Chyba nie. No dobra... może więcej lakierów, ale dzięki temu, że czytam o nich na blogach są to produkty trafione. Udaje mi się często ominąć buble. 

8. Co blogowanie zmieniło w Twoim życiu?
Totalnie skróciło mi czas na wszystko:D Pomijając,.. dało bardzo fajne zajęcie, dzięki któremu zrobiłam się bardziej systematyczna, świetną zabawę i przede wszystkim możliwość poznania nowych  ludzi. Wiem, że to tylko maile i komantarze, ale dla mnie to bardzo wiele:)

9. Skąd czerpiesz pomysły na nowe posty?
Z głowy, z innych blogów, z rzeczy jakie mam w szafie.. różnie:)

10. Czy miałaś kiedyś kryzys w prowadzeniu bloga, tak że chciałaś go usunąć?
Nie. :) małe kryzysy miałam jak przez tydzień nie miałam czasu, żeby coś wrzucić i biadoliłam:)

11. Co najbardziej denerwuje Cię w blogach innych dziewczyn?
Sama nie wiem, raczej odwiedzam te, które lubię. Ooo już wiem, bardzo jasne czcionki mnie denerwują i trochę opcja "czytaj dalej" chociaż są i tego dobre strony. :) Więcej klikania, ale za to porządek. To klikanie mnie denerwuje:D 

Do zabawy zapraszam WSZYSTKIE chętne osoby. :)

Z góry przepraszam dziewczyny, które zapraszają do  tagów typu Liebster, brałam w nich już udział kilka razy i naprawdę jest mi ciężko  znaleźć czas na siedzenie przy kompie... mam nadzieję, że nikt się nie pogniewa:)

 Pozdrawiam
W. 


niedziela, 25 sierpnia 2013

Wszystko przez Was! - moje pierwsze niebieskie lakiery:)

Witam!

Od dłuższego czasu nie lubię u siebie niebieskiego koloru, po prostu mi nie pasuje.. ale ale...przeglądając dość często Wasze blogi , trochę zmieniłam zdanie i zachciałam mieć coś w tym kolorze... jak Wy to zrobiłyście???:)

Nic więc dziwnego, że z kosmetyków do współpracy wybrałam coś takiego:) Lakiery otrzymałam ( jak już większość z Was na pewno wie:D) od  >> Zespołu PROMOTO-PROMOTO<<








Niebieściutki lakier występował ostatnio >>tutaj<<







Lemax- lakiery kwadrat
oba tak się nazywają:) nie mają numerków

Opiszę je razem, bo techniczne sprawy są prawie takie same. Ostatnio lubię mieć pomalowaną jedną rękę inaczej... jakoś tak wesoło. 


Pojemność:  po 8ml
Buteleczka: szklana, prostokątna, wygodna.
Kolor:  granat i niebieściutki, uroczy odcień.
Konsystencja i nakładanie: normalna:)  tu jest gorzej niż było z lakierami z drobinkami. Nie jest idealnie, pierwsza warstwa robi trochę zacieki. Trzeba się lekko  skupić przy malowaniu. Nie zalewają skórek, nie odbarwiają płytki.
Krycie:  Malowałam jednym i drugim na bazie... zabawne jest to, że dając jednak grubsza warstwę kryją idealnie, ale wyszły bąbelki... dałam więc jedną cieńszą, drugą normalną. Tak jak jasny kolorek wygląda po takiej dawce już normalnie, tak granatowemu przydałaby się trzecia.
Wysychanie: Nie wiem, bo dałam wysuszacz:D pierwsza warstwa wysychała w normalnym czasie.
Wytrzymałość: Po 3 dniach miałam lekko przetarte końcówki.
Zmywanie: bez problemów, nie farbuje.Granatowy zostawił gdzieś tam przy skórkach ślad, możliwe, że dokładnie nie zmyłam. Zeszło.

Moja ocena: 4/5

Odjęte,  granatowemu za krycie... miałam lakiery, które nakładało się lepiej... jednak przy  tak ślicznym  niebieskim kolorze marudzić nie będę:)


Cena: 2,30 zł
(plus koszt wysyłki)


Lakiery możecie kupić >>TUTAJ<<
A.. POWOŁUJĄC SIĘ NA MÓJ BLOG ( w informacji dla sprzedającego) PRZY ZAKUPACH OTRZYMACIE NIESPODZIANKĘ OD FIRMY:)


















Fakt, że produkty otrzymałam w ramach współpracy nie ma wpływu na moją ocenę. 





 Spodobał się któryś?
Są jakieś kolory lakierów jakich Wy nie macie, albo dopiero niedawno się przekonałyście?
Przepraszam, że ostatnio tak rzadko zaglądam na Wasze blogi, trochę nie ogarniam, ale na pewno nadrobię!:)
:*
W. 





środa, 21 sierpnia 2013

Koronka na szybko.

Hej!

Dziś kolejny produkt, który otrzymałam w ramach współpacy z >>Zespołem PROMOTO-PROMOTO<<,
 Świetna rzecz dla kogoś takiego jak ja. :) Podziawiałam często naWaszych blogach podobne koronki wykonane ręcznie, ja mogę pomarzyć, nie zmaluję tego... to nakleiłam:D



Naklejki na paznokcie 3D







 Naklejki są bardzo delikatne, trzeba uważać odklejając je z kartonika, bo naprawdę łatwo można je zniszczyć... podobnie to wygląda z nakładaniem. Chociaż parę razy nimi manewrowałam i nie jest źle:)
Wyobraźcie sobie, że pierwszy raz użyłam takiego dodatku, wybaczcie więc, że nie do końca to wygląda jak powinno:) 

Obawiałam się czy nie będzie to wyglądało jak tandeta.. ale naprawdę nie! Wyglądały ślicznie i chociaż mój aparat jak zawsze wychwycił dziwolągi, których na żywo nie było widać  paznokcie starsznie mi się podobały. 

Jedyne do czego mogę się przyczepić, to to, że jest ich za mało na kartoniku. Nie wystarczyło mi na drugą rękę:(  Na jedną zużyłam cały paseczek i kawałek następnego... nie mówiąc już gdyby coś mi się rozwaliło po drodze... no mało. Następnym razem zaopatrzę się w podwójnie:)

Trzymały się dobrze, nosiłam je 1,5 dnia i nie widziałam zniszczeń. 

Cena: 2,30 zł
(plus koszt wysyłki) 

Naklejki możecie kupić >>TUTAJ<<
A.. POWOŁUJĄC SIĘ NA MÓJ BLOG ( w informacji dla sprzedającego) PRZY ZAKUPACH OTRZYMACIE NIESPODZIANKĘ OD FIRMY:)












Fakt, że produkt otrzymałam w ramach współpracy nie ma wpływu na moję opinię. 




Na zdjęciach widać bąbelki.. wiecie co mnie tak urządziło??? Top oddychający z Inglota, który doprowadza mnie do szału, rozmazuje stemple, od jakiegoś czasu bąbelkuje... top za 30 zł! No wiecie co... szkoda słów. 

Bądźcie proszę wyrozumiałe.. zastanawiałam się czy w ogóle pokazać te fotki.. no ale wypaprałam naklejki, to wypada:) Mam nadzieję, że następnym razem pójdzie mi lepiej, bo efekt naprawdę mnie się podoba... a Wam?

Buźka
W. 


niedziela, 18 sierpnia 2013

Na pożegnanie wakacji zielony neon Lemaxa i znowu próbuję szcześcia, czyli rozdanie u Madeleine:)

Hej!

Tak, tak.. dobrze widzicie... ja już się z wakacjami żegnam:D Parę dobrych powodów ku temu mam. :)
Z wybieranych lakierów znalazł się u mnie oczywiście neon.. bo zielonego jeszcze nie mialam.

Otrzymałam go w ramach współpracy z >> Zespołem PROMOTO-PROMOTO<<.

Przepraszam Was z góry najmocniej... kolor jest ostro podrasowany w programie, nie szło zrobić mu zdjęcia.. z uporem jaki doprowadzał mnie do szłu wychodził na jakiś pastel. 

Wyobraźcie więc sobie (proszę:P), że jest to zielony zakreślacz w ciemniejszym wydaniu, zdrowo dający po oczach:D Myślę, że przypomina na zdjęciach oryginał:)

Lakier dzbanek (rozwala mnie to nazewnictwo:D) Lemax




















Pojemność: 12ml

Buteleczka: szklana, pultaśna, wygodna.

Kolor:  dająca po oczach, neonowa, soczysta zieleń.

Konsystencja i nakładanie:  gęstawa, ale nie glut. Ogólnie maluje się nim bardzo dobrze, pędzelek jest z tych szrszych, co ułatwia życie.

Krycie: widzicie 2 warstwy na bazie. Druga grubsza, wydaje mi się, że lepsze byłyby 3 cieńkie, trochę mi zabąbelkował, ale z tą drugą przesadziłam, do tego były akurat te "świetne upały" co pewnie też swoje robi. Prównywalna do  małych neonów Adosa.

Wysychanie: średnie, ale tu znowu nie wiem jakby było gdybym nie walnęła tak grubej warstwy. Trochę odcisnęła mi się pościel:D

Wytrzymałość: 3 dni, dalej nie wiem, bo zmyłam:)

Zmywanie: bez problemów, nie farbuje.

Moja ocena: 4/5

 Ogólnie nie ma się do czego przyczepić, bez białej bazy jest efekt jaki być powinien, czyli daje po oczach. Odjęte za wysychanie:)



Lakier możecie kupić >>TUTAJ<<,  A.. POWOŁUJĄC SIĘ NA MÓJ BLOG ( w informacji dla sprzedającego) PRZY ZAKUPACH OTRZYMACIE NIESPODZIANKĘ OD FIRMY:)



Fakt, że produkt otrzymałam w ramach współpracy nie ma wpływu na moję opinię. 







Nie znudziły się Wam jeszcze neony? Może przechodzicie już na jesienną kolorystykę?
Ja nie lubię takich podziałów na swoich paznokciach, więć na pewno zimą jeszcze z czymś takim Wam wyskoczę:D 


Na koniec chciałam Was poinformować o rozdaniu u Madeleine>>http://madeleinails.blogspot.com<< w którym biorę udział. 

Więcej informacji znajdziecie >>TUTAJ<<



Pozdrawiam 
W. 
:)